Małe stworzonka od grubej roboty.

Mamy luty jak co roku o tej porze zaczyna dopadać mnie tęsknota za zielenią.
Z niecierpliwością wypatruje każdych nawet najmniejszych sygnałów zbliżającej się wiosny.
Bezdyskusyjnie o tej porze roku nabrzmiewające pąki drzew są dla mnie najwspanialszym widokiem.
Są takim pilotem wiosny. Dowodem, że to już nie tak długo…
Zanim jeszcze doczekamy się na jej przybycie warto już coś zaplanować. Złapać jakaś koncepcje na nowy sezon. Trochę zatroszczyć się o nasze przydomowe kawałki zieleni.

W końcu to przecież baza i tło naszego letniego wypoczynku. Sceneria relaksu i fragment domu na świeżym powietrzu. Kurcze trochę popłynąłem.

Do rzeczy, wątek dzisiaj będzie o robakach. No to czar prysł ale nie koniecznie. Nie bez powodu podnoszę ten temat. Otóż musimy sobie uświadomić ze są takie żyjatka które wykonują naprawdę kawał dobrej roboty. My zaś nie dość ze mamy je za nic to niejednokrotnie zatruwamy im jeszcze życie- dosłownie.

Dzisiaj o dżdżownicach.
Przedstawiam Wam Dżdżownice Kalifornijskie nie dla tego, że jestem fanem wszystkiego co amerykańskie.Dżdżownica Kalifornijska jest bardzo pożyteczna, a jej hodowla może dać naszemu ogrodowi wiele korzyści. Nie jest zbyt wymagająca i łatwo się rozmnaża.

Jej najcenniejszą zaletą jest umiejętność przetwarzania odpadów organicznych w humus. I to jest powód dla którego goszczę ja u siebie i Wam polecam ją zaprosić do swoich ogrodów.Może więc warto zastanowić się nad jej hodowlą?

dżdżownica kalifornijska_hodowla

Powiecie koleś oszalał. Przyznaje można odnieść takie pierwsze wrażenie.
Ale zastanówcie się jak dużo dostajemy od matki natury, a jak mało dajemy od siebie. Nikt z naszych znajomym w życiu nie zgodziłby się na takie traktowanie.

Ok. Segregujemy śmieci i bardzo dobrze ale w tzw śmieciach mieszanych które każdy facet zobowiązany jest codziennie wynosić mamy odpadki które można wykorzystać.
Trzeba mieć tylko sposób i narzędzie, a takowe właśnie próbuje Wam przedstawić.

Bo przecież wszelkiego rodzaju obierki, fusy po herbacie czy kawie, nawet wkłady po jajkach i resztki tektury. Te wszystkie rzeczy wyrzucane codziennie jako bezkrytycznie, są fantastycznym nawozem dla roślin wymagają tylko odpowiedniego przygotowania.

Hodowla dżdżownic to idealna maszynka do przerobu odpadków w cenny specyfik i nie pobiera prądu🙂

Żeby rozpocząć hodowlę, należy nabyć dżdżownice najlepiej wraz z podłożem w którym przebywały dotychczas. Polecam zakup w profesjonalnej hodowli lub jak ja od sprawdzonego sprzedawcy na allegro.W sklepach internetowych ceny dżdżownic kalifornijskich wahają się od 30 do 59 złotych za 500 sztuk.
Kurcze 6 dych za robaki ?… – to inwestycja jakkolwiek głupio to teraz nie brzmi.
Do końca wątku obronie się – mam nadzieje.
Nasza hodowlę możemy prowadzić pod gołym niebem. Jeśli jest na nieutwardzonej powierzchni, od dołu należy ją zabezpieczyć gęstą siatką przed kretami, naturalnymi wrogami dżdżownic.
Możemy tez ją postawić na tarasie, balkonie czy w garażu. Miejsce nie powinno być wystawione na słońce. Podczas upałów pokarm wymaga częstego polewania wodą, ponieważ dżdżownice zasysają go w postaci półpłynnej.

Ok. W czym to towarzystwo trzymać ?

Wariantów jest kilka,drewniana skrzynka, duża donica, plastikowy pojemnik czy nawet wiadro.
Optymalna temperatura hodowli to 18 stopni Celsjusza, sprzyja jej też duża wilgotność i niskie nasłonecznienie.
Należy zachować dużą wilgotność pokarmu. Według amerykańskich naukowców, wilgotność ta powinna wynosić 82,5%.

Pokarmem jak juz wspominałem są torebki i fusy po herbacie i kawie. Możemy tez śmiało wrzucać obiekcie po ziemniakach i innych warzywach. Ważne żeby regularnie dorzucić trochę celulozy, np. opakowania po jajkach. Dżdżownice potrzebują tego do budowy kokonow, jednym słowem nie bedą sie bez tego rozmnażać.

Ostatnia istotna rzecz to dostosować ilość odpadków do ilości dżdżownic które aktualnie posiadamy.

Tyle, mam nadzieje, że przekonałem Was do tej niecodziennej hodowli. Szczegółowych informacji szukajcie w internecie lub piszcie chętnie odpowiem na wszystkie pytania.

Teraz pozostaje tylko czekać na efekty pracy tych żyjątek.

Gotowy humus wystarczy rozpuscić w wodzie i takim roztworem polować ziemie w ogrodzie. To bardzo cenny specyfik zawierający niezliczone ilości bakterii które wzbogacą glebę i ułatwią roślinom pobieranie związków odżywczych.

20130214-111826.jpg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s